Bez kategorii

Albania – Ksamil

Kochani zbliżają się wakacje, nadchodzi czas urlopów, powoli na moim instagramie pojawiają się pytania dotyczące naszego pobytu w Albanii. Tam nie jestem w stanie obszernie odpisać na Wasze pytanie stąd mój dzisiejszy post. Dla przypomnienia, nasze wakacje w Albanii spędziliśmy dwukrotnie w tym samym miejscu a mianowicie w miejscowości Ksamil na południu Albanii. Dlatego też pamiętajcie czytając ten tekst, że opisuje tu południe Albanii a nie całą Albanię oraz, że to są tylko i wyłącznie nasze doświadczenia i przeżycia. Każdy z Was może mieć inne 😉

Zacznę od tego, że wakacje w Ksamil spędziliśmy pierwszym razem na przełomie września i października a drugim razem na początku lipca. W obu przypadkach korzystaliśmy z biura podróży. We wrześniu z Rego Bis natomiast w lipcu z Itaki. Różnice? Zacznę od ceny….w Rego Bis wycieczka kosztowała ok.1300 zł za osobę natomiast w Itaka zapłaciliśmy 1250 zł za osobę w obu przypadkach były to oferty last minute na taki sam czas bo na tydzień.  Lecz taka najważniejsza różnica to, że w Itaka mieliśmy przelot w obie strony samolotem a w Rego Bis tylko wylot, za to powrót był już autokarem.

Hotel…. przyznam Wam, że w Rego Bis mieliśmy gorsze warunki, oczywiście wszystko było bo pokój z łazieneczką ale trochę jak z naszych lat 90’tych lecz był w ścisłym centrum miasteczka i bardzo blisko najpiękniejszej plaży, za to w Itaka trafiliśmy znacznie lepiej z hotelem bo był to świeżo wykończony hotel blisko plaży lecz ok 2 km od centrum.

 

Wyżywienie…. oczywiściew obu przypadkach mieliśmy hotel ze śniadaniami. W ofercie Rego Bis tylko śniadania za to w Itaka również obiadokolacje. Z tego co wiem w Ksamil jest bardzo mało hoteli które posiadają opcje all inclusive lecz większość oferuje obiadokolacje. W hotelu z HB mieliśmy naprawdę bardzo dobre te obiadokolacje, ale serwowane od 18 do 20. Dlatego też między śniadaniem a obiadokolacją trzeba coś przekąsić i tu chcę Wam napisać, że jedzenie w Ksamil stosunkowo wychodzi bardzo tanio. Za pierwszym naszym razem mieliśmy tylko śniadania więc chodziliśmy i na obiady i na kolację. Można oczywiście również korzystać ze sklepów których w sezonie otwartych jest wiele. Są to takie mini markeciki. Mają tam bardzo tanie warzywa i owoce oraz wszystko czego potrzebujecie, więc jeśli zapomnicie szamponu czy kremu do opalania to spokojnie kupicie to na miejscu 😉 Jest wiele pięknych i smacznych restauracji, my najcześciej chodziliśmy do Guvat. Ceny przystępne, bardzo smacznie i przepiękny widok na piękne morze. Szczerze mówiąc to nie pamiętam dokładnie ile wydaliśmy na jedzenie ale podam Wam przykład np. makaron carbonara kosztował nas 500 leków czyli wychodziło ok. 20 zł. Z mojej strony mogę Wam polecić ich regionalny przysmaki którymi ja byłam zachwycona: dżem z fig (wyśmienity), przepyszna musaka, burek z ciasta filo, bardzo słodki ale jakże pyszny deser baklawa – pyszności 😉 mają również wyśmienitą kawę i bardzo dobre świeże owoce morza których jest tam mnóstwo (ja nie polubiłam owoców morza ale mój mąż był zachwycony)

Kasa… co do kasy przygotujcie Euro. Weźcie je ze sobą i tam na miejscu w kantorze swobodnie je wymienicie na albańskie leki (bo właśnie tak ich waluta się nazywa) można również pieniążki wymieniać w sklepach czy restauracjach. Taka mała rada, nie wymieniajcie wszystkiego na raz tylko po troszku, bo jeśli zostaną Wam te leki to później one Wam już się nie przydadzą a euro w Polsce spokojnie wymienicie 😉

Wycieczki fakultatywne oraz transport… my na własną rękę poruszaliśmy się tylko komunikacją miejską gdzie za transport np. do pobliskiej Sarandy zapłaciliśmy po 100 leków za osobę. Samochód czy skuter można tam wynająć, ale my nie chcieliśmy z niego korzystać bo tam Albańczycy jeżdżą jak chcą i to dosłownie 🙂 trąbią kiedy chcą, zatrzymują się kiedy chcą, gdzie chcą i na jak długo chcą, na rondzie jeżdżą pod prąd, bez pasów, kasków (dotyczy motorów) fotelików dla dzieci i bez używania kierunkowskazów a najciekawsze było to, że przez nasze 2 pobyty nie było żadnej kolizji z udziałem Albańczyka a byliśmy świadkiem kolizji Chorwata i Bułgara 😉 Co do wycieczek fakultatywnych, nam korzystniej wychodziło to cenowo bo wycieczki zaczynały się od 20 euro do 70 euro za osobę oraz dodatkowo mieliśmy opiekę przewodnika i miło spędziliśmy czas z innymi uczestnikami wycieczki. Zwiedziliśmy takie miejsca jak Rivierę Albańską, Gjirokastra, Niebieskie Oko, pobliską Grecję -miejscowość Parga. Jedynym wyjątkiem był Butriniti który znajdował się kilka kilometrów od Ksamil, dlatego też pojechaliśmy tam komunikacją miejską.

Lot samolotem oraz paszport…. sam lot odbywa się na Korfu czyli do Grecji a z tamtąd przeprawa promowa. Sama przeprawa zajmuje ok 30 lub 60 minut ( w zależności jak biuro Wam to zorganizuje czy wodolotem czy zwykłym statkiem ). Na przeprawę promową za pierwszym razem czekaliśmy dosłownie parę minut za to drugim już niestety kilka godzin bo czekaliśmy na drugą grupę Polaków która miała drugi lot z innego miasta. Kwestia paszportu- uwaga,  NIE JEST ON WYMAGANY! wystarczy tylko dowód osobisty oczywiście ważny  😉

Pytania….jakie najczęściej sie pojawiały to czy w Albanii jest bezpiecznie. Tam gdzie my byliśmy czuliśmy się bardzo bezpiecznie. w sezonie szczytowym czyli w lipcu widzieliśmy wieczorami patrole policji które często patrolowały ulice. Kraj muzułmański…. tak owszem ale spokojnie, bardzo tolerancyjny. Ludzie są przyjaźni i widać że szanują turystów bo tak naprawdę z nich się utrzymują – z turystyki.  Jedynym wyjątkiem jest to, żeby nie opalać się toplez bo to jest karalne. Często zdarzają się mandaty. Woda? Jest dokładnie taka jak na zdjęciu, czysty błękit i bardzo przejrzysta a plaże są czyściutkie i żwirkowe (te w Ksamil bo w Sarandzie są już kamieniste) temat leżaków jest taki że faktycznie są płatne (to jest ich dodatkowy zarobek) ale nie kosztują wiele bo za 2 leżaki i parasolkę płaciliśmy ok. 700 leków. Poza sezonem leżaki są tańsze a nawet w cenie jeśli zjecie np.obiad w danej restauracji od której bierzecie leżaki.

Podsumowując mam krótkie swoje zdania… byście pamiętali o tym co pisałam na początku, czyli  że to są tylko i wyłącznie nasze doświadczenia oraz przeżycia. Ceny mogą być już większe w tym roku bo Albania jest z roku na rok bardziej popularna przez turystów. Natomiast co do turystów to jeśli zależy Wam na ciszy i spokoju a już pięknej pogodzie polecamy okres przed samym szczytem czyli maj, czerwiec lub wrzesień, październik natomiast jeśli Wam nie przeszkadza dużo ludzi to lipiec oraz sierpień jest bardzo ciepłym i pięknym czasem na wakacje czy urlopik.  Co do biur podróży to z obu byliśmy bardzo zadowoleni 😉 i oba biura spełniły nasze oczekiwania.

Post NIE JEST sponsorowany.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *